Piotr Kałuski

united_kingdom_flag

 

ur. 8 listopada 1966 w Warszawie

Ukończyłem Wydział Elektryczny na Politechnice Warszawskiej, a wcześniej XLIV LO w Warszawie. Jeszcze jako student dorabiałem sobie pracując na budowach w Finlandii w czasie wakacji. Spodobało mi się tam i po zakończeniu studiów 5 lat przepracowałem w korporacji zwanej dzisiaj Fortum, a od ponad dwunastu lat pracuję w fińskiej części firmy Tellabs, jako specjalista. W Finlandii też spotkałem Elinę.

Od pierwszych klas szkoły podstawowej spędzałem wakacje na wsi i od tamtego czasu zawsze ciągnęło mnie do natury, miasto wydawało mi się tworem sztucznym, nienadającym się do zamieszkania. W związku z tym moje obecne hobby, to jazda konna, pierwszy raz samodzielnie na koniu jeździłem w wieku ośmiu lat. Elina też interesowała się końmi. Udało nam się to zainteresowanie zaszczepić w całej rodzinie i wszyscy członkowie naszej rodziny jeżdżą na koniach. W czasach szkolnych i studenckich trenowałem szermierkę w klubie zwanym wtedy SKS Warszawianka. Szermierka to sport halowy, a dzisiaj staram się spędzać więcej czasu z dziećmi, na powietrzu, więc konie to wspaniałe oderwanie się od pracy i jednocześnie czas spędzony z rodziną. Innym naszym hobby od paru lat jest jeżdżenie na zjazdy rodziny Kałuskich, szkoda, że są tak rzadko! I szczególnie szkoda, że ostatni Zjazd odbył się dwa tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego w Finlandii, w związku z tym w roku 2012 na Zjazd nie przyjechaliśmy. Niemniej jednak na brak wrażeń latem 2012 nie narzekaliśmy. Na początku sierpnia otrzymaliśmy informację, że zamykają naszą szkółkę jeździecką, gdzie jeździliśmy ostatnie 4, czy 5 lat. Byliśmy w Holandii, gdy ta informacja do nas dotarła i właśnie mieliśmy jechać dalej, do Irlandii, ale postanowiliśmy dokładnie zbadać sprawę i zajrzeliśmy do Internetu. Na stronach naszej szkółki rzeczywiście była informacja, że szkółka jest zamykana, a konie wystawione są na sprzedaż. I cóż mogliśmy zrobić w tym momencie. Po krótkiej rozmowie z Dominiką i Danielem postanowiliśmy, że kupujemy dwa nasze ulubione konie: Jussiego i Solo. I tak, mniej więcej od połowy sierpnia jesteśmy szczęśliwymi właścicielami dwóch koni w podeszłym wieku, ale dobrze ułożonych i mających jeszcze siły dźwigać takiego grubasa, jak ja. Zdjęcia koni można znaleźć poniżej, w galerii.

Można mnie też znaleźć na Facebooku, Naszej Klasie i Linked in.